Inwestycje, czy oszczędności?


Nie ma co ukrywać, że nie tylko Europie, ale także i w Polsce panuje kryzys, który powoduje stagnację, a nawet recesję. Generalnie rzecz biorąc są dwa sposoby na wyjście z kryzysu i powrót do szybkiego wzrostu gospodarczego – pierwszy to zwiększenie poziomu inwestycji rządowych, co powoduje pobudzenie gospodarki, drugi zaś to zmniejszanie wydatków państwa, co skutkuje zbilansowaniem budżetu i zmniejszeniem deficytu.

Oba te sposoby wpływają na inne czynniki, które mają znaczenie we wzroście gospodarczym.

Zwiększanie inwestycji bezpośrednio wpływa na rozwój poprzez rozwój prywatnych firm, które z kolei też zaczynają więcej inwestować, co napędza spiralę wzrostu. Poprawiają się również wtedy nastroje konsumentów – dzięki zmniejszeniu bezrobocia mogą sobie pozwolić na większe wydatki. Zagraniczni inwestorzy widząc poprawiającą się sytuację w kraju też są bardziej skorzy do lokowania pieniędzy u nas.

Zmniejszanie wydatków państwa wpływa z kolei na zmniejszenie obciążenia budżetu – nie tylko zmniejszamy na papierze deficyt, ale też mniej wydajemy na obsługę tegoż długu. Dzięki takiemu rozwiązaniu państwo może lepiej dysponować pieniędzmi podatników. Takie rozwiązanie również poprawia naszą sytuację gospodarczą, co może być widoczne w odpowiednich ratingach, a my możemy sobie pozwolić na sprzedawanie obligacji na lepszych dla nas warunkach.

Oba sposoby wydają się być przeciwstawne, ale można je połączyć, co może przynieść bardzo dobre efekty. Pierwsze rozwiązanie należy zastosować w dziedzinach gospodarki, które są „roboczo-chłonne”, czyli tam, gdzie można znacznie zwiększyć ilość miejsc pracy. Inwestycje powinno się też zwiększyć w sektorze najnowszych technologii, czyli np. wsparcie dla polskich uniwersytetów, czy innych ośrodków badawczych – może to przynieść realne zyski w przyszłości.

Drugie rozwiązanie można zastosować głównie w budżetówce oraz trzeba wypracować optymalny sposób wprowadzania oszczędności w innych dziedzinach – tak, żeby nie wpłynęło to zanadto na rozwój tych sektorów. Ogólnie rzecz ujmując oszczędzać trzeba prawie wszędzie po trochu. Ja sądzę, że zamiast „oszczędzać” trzeba „optymalizować” na przykład poprzez wprowadzenie liniowego podatku VAT i więcej – jest to opisane tutaj:
Cześć pierwsza
Część druga

Rząd niestety ostatnio przesadził z tym drugim „filarem”, co jest teraz przez nas odczuwalne w postaci (realnej) recesji. Nie przyniosło to dużych oszczędności dla budżetu, a zatrzymało nasz wzrost gospodarczy.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s