Czy politycy są źli?


W społecznej ocenie polityki zdania są podzielone, tak samo, jak są podzielone wśród polityków. PiS mówi, że ich przeciwnicy to komuniści, albo ateiści, ci. PO, że inni to np. radykałowie. SLD, czy Twój Ruch „Palikota” :), mówi, że inni to klerykałowie itp. Wyborcy mają często podobne zdanie jak ich wybrańcy. Niektórzy zaś mówią, że wszyscy politycy to złodzieje – ci z reguły nie chodzą na wybory. Jaka jest więc prawda?

Komu mamy wierzyć. Czy to Kaczyńskiemu, gdy proponuje reformy, które nie mogą się sprawdzić w praktyce. A może Tuskowi, który nie wprowadza prawie żadnych poważnych reform i raz twierdzi, że jest dobrze i kryzysu nie ma, raz, że jest i trzeba zaciskać pasa. A może Palikota, który najchętniej przypalałby sobie blanty na sali plenarnej. A może jednak prawdą jest to, że wszyscy politycy są „be”?

Przecież praktycznie wszyscy byli u władzy i zawsze działy się jakieś sensacje rewelacje. Teoretycznie można wywnioskować, że nie ma dobrych polityków, ale czy na pewno? Nawet zakładając optymistyczny scenariusz większość jest zła w tym co robi (nie chcę nawet mówić, że celowo partaczą robotę).

Hmm, a skoro jest tak źle wśród polityków, to świadczy to o samym społeczeństwie. Dlaczego nie potrafimy wybrać kogoś, kto potrafiłby dobrze rządzić. Polsce potrzeba jest wielu ważnych reform, które nie są przeprowadzane.

To było moje skromne zdanie, a co Wy sądzicie o politykach?

Reklamy

One thought on “Czy politycy są źli?

  1. Co sądzę? To stare pokolenie, pamiętające dobrze PRL musi wymrzeć – i to nie tylko byli PZPR-owcy, ale WSZYSCY, którzy dobrze pamiętają komunistyczne metody prowadzenia władzy, odwlekanie wszystkiego na później oraz pogardzanie opinią społeczeństwa. Najlepiej byłoby też ich wszystkich wygnać z kraju, a przynajmniej odebrać wielotysięczne emerytury. Dopiero jak przyjdzie nowe pokolenie polityków, zmęczone pseudorządami obecnego medialnego żelbetonu, można będzie mówić o tym, że coś rusza w dobrym kierunku.
    Nie pamiętam czyje to słowa, ale ktoś mądry powiedział, że rewolucję przeprowadza się w ciągu 6 miesięcy, gospodarkę wolnorynkową buduje się 6 lat, a demokratyczne społeczeństwo – 60 lat. Cóż, do tego ostatniego trochę nam jeszcze brakuje, niestety 😦

    Odpowiedz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s