Hańba!

Narodowe święto po raz kolejny zostało pogwałcone przez chuliganów. Zamiast łączyć się w takiej chwili z innymi niektórzy postanowili „odreagować” na ulicach. To już kolejny raz z rzędu, kiedy to się dzieje na ulicach Warszawy. Brak mi kulturalnych słów na opis tych niewiarygodnie skandalicznych wybryków. Władze Warszawy oraz odpowiednie służby powinny raz na zawsze ukrócić działalność wandali – jak?

Oświadczyć jasno i wyraźnie, że wszyscy wandale będą wysyłani na roboty publiczne, żeby odpracować to co zniszczyli z dużą, najlepiej wielokrotną nawiązką. Pobłażanie w stosunku do takich ludzi powinno się skończyć. Polska to nasza wspólna własność, a nie tych łobuzów i dlatego powinni zapłacić.

Wielu oskarża o te rozróby ONR, ale nie sądzę, żeby kierownictwu tej organizacji podobało się ciągłe tłumaczenie się z takich wybryków. Być może członkowie ONR są za to odpowiedzialni, ale nie sądzę, by było to w zgodzie z ich władzami, ponieważ według świadków prywatna ochrona ustanowiona przez organizatorów manifestacji próbowała powstrzymać „rozrabiaków”.

Pewne jest to, że nie może być tak, że co roku trzeba ustawiać kordony policyjne, po to, żeby bronić Warszawy przed zniszczeniami. Gdyby nie było tam tylu oddziałów policji, to mogłyby wybuchnąć swego rodzaju „zamieszki” w całym mieście. Jedynym sposobem na przecięcie tego węzła gordyjskiego są kary, kary i jeszcze raz kary dla wandali.

Krok ku wolności!

W dniach 24-26 czerwca odbyło się spotkanie nazwane „Anti-Piracy and Content Protection Summit”. To spotkanie miało na celu przedyskutowanie kwestii piractwa oraz jego wpływu na rynek. Pojawili się tam przedstawiciele wielu znaczących organizacji i firm. Wnioski płynące z tego spotkania są bardzo obiecujące.

David Kaplan – szef działu antypirackiego w wytwórni Warner Bros poinformował, że jego firma zapatruję się teraz na piractwo jako „wyznacznik zapotrzebowania konsumentów”. Wytwórnia ma teraz zmienić swoją strategię walki z nieautoryzowaną wykorzystywaniem zastrzeżonych przez nią treści. Kaplan powiedział, że właściciele praw autorskich powinni starać się zmniejszyć piractwo internetowe, poprzez analizowanie togo, czego tak naprawdę najbardziej potrzebują użytkownicy i dlaczego w ogóle stają się piratami.

Również Szef antypirackiego działu Adobe – Richard Atkinson – powiedział, że jego firma od teraz będzie walczyć z piractwem w, całkiem odmienny sposób, bo Zamiast ścigać i karać piratów, Adobe chce by Ci piraci stali się ich przyszłymi klientami.

Oczywiście, na razie niewiele firm podziela zdanie Adobe i Warner Bros, ale to krok w dobrą stronę. Już wiele wcześniejszych badań wskazało, że ostre kary dla piratów i konsekwentne ich egzekwowanie wbrew pozorom spowodowało spadek sprzedaży oprogramowania. Przytoczę przykład Francji, gdzie zaostrzono rygory dla piratów – przez to sprzedaż spadła, z tego co pamiętam o 3%.

Obecnie własność intelektualna, po pierwsze jest nadmiernie obwarowana różnymi ochronami, a po drugie, to z reguły wielkie korporacje posiadają prawa sp. do patentów. Sami twórcy zaś często są wykorzystywani.

Zmiana kodeksu karnego

Chciałbym dziś napisać o możliwości, a nawet potrzebie wprowadzenia zmian w kodeksie karnym RP. Nie twierdzę, że jest on źle skonstruowany, ale przydałoby się kilka poprawek.

Owe poprawki polegałyby na sporym złagodzeniu kar dla osób młodych i co najważniejsze niekaralnych, z kolei dla recydywistów znaczące ich zwiększenie. Istnieje powiedzenie – jak młody to głupi, ja nie do końca się z tym zgadzam, ale wiem, że poniekąd jest to prawda.

Właśnie dlatego chciałbym wprowadzić takie zmiany. Nie chciałbym, żeby tak wielu młodych ludzi przekreślało całe swoje życie jednym wygłupem. Owszem. obecnie wiek i niekaralność są czynnikami łagodzącymi w procesie sądowym, ale tak naprawdę to, czy sąd to uwzględni zależy tylko od jego dobrej woli.

Chciałbym, żeby za każdy czynnik – tzn. niekaralność i wiek (poniżej 30 lat) maksymalna kara mogła wynieść po 25%. Czyli, jeżeli ktoś ma oba te czynniki, to jeśli jego max kara może wynieść 5 lat mogła wynieść tylko 2,5 roku.

32. Zmniejszenie wandalizmu.

W czasie, kiedy głównie zajmuję się reformą emerytalną umieszczam pomysł mojego znajomego o nicku „kaminiak33”, który trochę rozszerzyłem. Kaminiak zgodził się na wykorzystanie jego pomysłu.

To jest proste. Załóżmy, że w wyniku aktu wandalizmu grupa ludzi spowodowała zniszczenia o wartości 10 000zł. Jeżeli uda się ująć chociażby jednego np. z nagrania z kamer. Można zastosować ten pomysł: te 10 tys. złotych + kara, musi zostać uiszczona przez sprawców. Jeżeli mamy tylko jednego, to on musi zapłacić wszystko… no chyba że poinformuje, o innych uczestnikach tego zajścia. Taki sposób wspomógłby policję w poszukiwaniu innych sprawców zdarzenia.

Dodatkowo, jeśli wandal nie może, bądź nie chce zapłacić kary zostaje umieszczony w zakładzie karnym, gdzie spędza tyle czasu ile zajmie mu odpracowanie całej sumy. Więzień za godzinę pracy dostaje 3 zł, jednakże, jeżeli pójdzie na jakiś dodatkowy kurs zawodowy będzie mógł dostać więcej pieniędzy za godzinę; od 4-6zł; zależnie od tego jaki to będzie kurs, oraz jaką pracę podejmie po jego zakończeniu.

To nie tylko wspomogłoby resocjalizacje, ale też zaktywizowało osoby, oraz dało im perspektywy na przyszłość, bo w końcu więzień też człowiek.