Konflikt o bombę trwa

Prokuratura na konferencji prasowej przedstawiła raport biegłych, którzy pracują w celu wyjaśnienia przyczyn katastrofy smoleńskiej. Raport odnosił się, do rzekomego wykrycia materiałów wybuchowych na pokładzie Tu154-M. Panowie prokuratorzy powiedzieli, że wykryto kilka substancji – które wcześniej zostały zinterpretowane jako tzw. „TNT”, czyli trotyl.

Co prawda te substancje mogą być składnikiem bomby, ale jak powiedział pirotechnik – jeden z pierwszych komentatorów konferencji to są tzw. stabilizatory, wykorzystywane również przy produkcji tworzyw sztucznych. Jak zwykle nic nie jest potwierdzone, ani nie jest wykluczone, a mam wrażenie, że cała sytuacja tylko zaogni konflikt w sprawie smoleńskiej.

Wcześniej Mecenas Stefan Hambura – pełnomocnik rodzin smoleńskich ogłosił chęć odsunięcia od prowadzenia śledztwa smoleńskiego wszystkich sześciu prokuratorów, którzy byli w Rosji tuż po katastrofie. Złożył już stosowny wniosek w tej sprawie do prokuratora generalnego Andrzeja Seremeta.

Sytuacja polityczna nie poprawiła się ani trochę po przedstawieniu tego raportu, po części jest to wina prokuratury, która pozostawiła wiele tajemnic przed dziennikarzami, ale nie tylko. Trudno było sądzić, że Antoni Macierewicz i PiS zmienią zdanie w tej sprawie – dalej sądzą, że dopiero nowy rząd będzie w stanie wszystko wyjaśnić.

Teraz pozostaje czekać na ostateczną opinię biegłych w sprawie ewentualnych śladów ładunków wybuchowych – dopóki nie będziemy mieli jednoznacznej opinii na ten temat nie powinniśmy ferować wyroków. Najbardziej trapiące jest to, że cała sprawa wyraźnie dzieli społeczeństwo, a to wszystko przez polityków podsycających konflikt i robiących swoją politykę „na trupach”.

Zbliża się 10 Kwietnia

Z zaciekawieniem i niecierpliwością czekam na zbliżającą się rocznicę katastrofy smoleńskiej, oczywiście w kontekście wydarzeń politycznych. Ostatnio na fali Glińskiego, oraz ostrej krytyki rządu najwięcej zyskuje Prawo i Sprawiedliwość. W sondażach PO i PSL ewidentnie widać tendencję spadkową, co na pewno martwi rządzących.

Szansą na odbicie się w sondażach dla PO jest rocznica katastrofy smoleńskiej. Wszystko tutaj zależy od postawy PiSu a w szczególności Jarosława Kaczyńskiego i Macierewicza. Przyczyną wzrostów PiS w sondażach jest między innymi zaprzestanie używania ostrej retoryki wobec rządu. Im mniej się mówi o smoleńsku, tym PiS mniej na tym traci.

Platforma straciła możliwość straszenia PiSem, pozostał jeszcze strach przed IV RP, ale jeżeli Kaczyński będzie podtrzymywał swoją obecną strategię marketingową, to nastroje społeczne się zmienią i w następnych wyborach będzie miał szanse na pewne zwycięstwo. Obecnie sytuacja polityczna w razie ich zwycięstwa prezentuje się nieciekawie, ponieważ znowu byłyby problemy z utworzeniem rządu – byłoby to możliwe tylko przysłabym wyniku lewicy i wejściu do rządu SP i PSL.

wracając do 10 kwietnia, to wg. Gazety Polskiej Codziennie Jarosław Kaczyński poinformował, że 10 kwietnia, w rocznicę katastrofy smoleńskiej odwiedzi nie tylko groby na Powązkach, ale też mogiły ofiar w Warszawie i w Świątyni Opatrzności Bożej, gdzie leży prezydent Ryszard Kaczorowski. Nie wiadomo, czy będzie brał w oficjalnych obchodach, na co mam nadzieję, ponieważ toby oznaczało jakieś porozumienie ponadpartyjne.

Wszystkiego dowiemy się już wkrótce.

Polityka zagraniczna Tuska

W związku z przemówieniem ministra Sikorskiego i debatą w sejmie na temat przyjęcia tej informacji chciałbym rzetelnie przedstawić porażki i sukcesy na planie polityki zagranicznej rządu Donalda Tuska.

Zacznę od sukcesów – pierwszym,który mi się nasuwa to odnowienie działalności Grupy Wyszehradzkiej. Od niedawna Wyszehrad zaczął prowadzić nieco intensywniejsze merytoryczne prace. Podniesiono tam wiele kwestii, ale decyzje o wspólnej polityce energetycznej, wywieraniu nacisku wewnątrz unii są najważniejsze

Drugim, ale umiarkowanym sukcesem jest wywalczenie dość dobrego budżetu dla Polski na następną perspektywę, co prawda teraz prawdopodobnie trzeba będzie renegocjować budżet. Parlament Europejski chce większego budżetu, co daje szansę na poprawę wyniku- mam nadzieję, że Polacy tego nie zaprzepaszczą.

Niestety nie widzę innych godnych uwagi sukcesów rządu, więc przejdę do porażek.

Tutaj zacznę od wrażliwej dla Polaków kwestii jaką jest Katastrofa Smoleńska. Krótko mówiąc rząd stał się zabawką w rękach Putina. Z niewiadomych przyczyn nie starali się o walkę o wizerunek polski na świecie w świetle katastrofy, ponieważ na świecie znany jest tylko raport Rosyjski, z którego wynika, że tomy jesteśmy sami sobie winni, a Rosjanie w ogóle nie przyczynili się do tego wypadku, co jest kompletną bzdurą. Jest jeszcze kwestia czarnych skrzynek, wraku i jeszcze długo bym wymieniał.

Drugą wielką porażką są stosunki z USA, a mianowicie kwestia tarczy antyrakietowej, która wisi na włosku. Również porażką jest niemożność wynegocjowania zniesienia wiz. Następnie chciałbym wspomnieć o kupionych po zawyżonej cenie F-16 i problemów z ich eksploatowaniem, oraz szkoleniem pilotów. Polska jako sojusznik USA powinna być traktowana poważnie, ale Amerykanie widzą, że traktujemy ich jak bogów i taką sytuację wykorzystują.

Po trzecie całkowita porażka polityki Wschodniej dotyczącej Białorusi i Ukrainy. Kompromitacją, a nawet niemal zdradą było przekazanie danych opozycjonistów białoruskich Łukaszence. Ochłodzenie stosunków z Ukrainą też daje się we znaki, co wykorzystuje Rosja i dalej rozszerza swoją strefę wpływów.

Po czwarte – zniwelowanie znaczenia gospodarczej polityki zagranicznej – uważam, że większość wizyt zagranicznych powinna owocować nowymi kontaktami i co najważniejsze kontraktami biznesowymi, powinniśmy zabierać przedstawicieli polskich przedsiębiorców, żeby wzmocnić przede wszystkim wymianę handlową. Ważna jest też wymiana doświadczeń i wprowadzanie polskich firm na nowe rynki i vice versa.

Tyle na teraz przychodzi mi do głowy poważnych błędów polskiej dyplomacji w ostatnim czasie.

Uważam również, że prezydent zdecydowanie bardziej powinien wspierać rząd w reprezentowaniu polskich interesów za granicą, a niestety po przejęciu władzy przez PO polityka zagraniczna straciła na znaczeniu i przestaliśmy dbać o własne interesy.

Polityka zewnentrzna – polityką ekonomii

Moje poglądy na sprawy zewnętrzne polskiej polityki są takie jak w temacie. Otóż każda wizyta zagraniczna przedstawicieli państwa Polskiego powinna być wizytą nie tylko polityczną, ale i ekonomiczną. Chodzi tu, żeby w każdym wyjeździe zagranicznym brali udział również polscy biznesmeni. Takie rozwiązanie umocniłoby nie tylko polską pozycje polityczną, ale i gospodarczą na świecie. Powinny odbywać się spotkania biznesowe, w celu zawierania nowych kontraktów.

To nie jest moja jedyna idea. Szczególnie prezydent; jako najwyższy przedstawiciel Polski; powinien częściej organizować wizyty zagraniczne, w celu umocnienia polskiej pozycji na świecie (głównie w europie wschodniej). Powinno się prowadzić bardzo aktywną i stanowczą politykę zewnętrzną z oczywistych powodów.

Niestety muszę przyznać, iż ostatnio Polska w polityce zagranicznej wypada bardzo słabo. Przykładami na to są chociażby: bardzo słaba pozycja Polski w Unii Europejskiej i Katastrofa Smoleńska. W obu przypadkach brakuje nam stanowczości i aktywności w egzekwowaniu swoich praw. Trzeba to koniecznie zmienić