Rewelacje Putina

Władimir Putin na wielogodzinnej konferencji przekazał wiele ciekawych informacji. Pojawiło się również wiele ważnych osób, nawet Edward Snowden przekazał swoje pytanie do Władimira Putina. Pytał o masowe śledzenie i nagrywanie zwykłych obywateli Rosji przez ich władze. Oczywiście Putin zaprzeczył, jakoby coś takiego miało miejsce.

Po raz pierwszy Car Rosji przyznał, że słynne już „zielone ludziki”, to nie są jacyś kosmici, tylko Rosyjscy żołnierze, który jego zdaniem mieli wspierać tzw. siły samoobrony i dopilnować spokojnego przeprowadzenia referendum. Stwierdził, że drugim powodem wejścia wojsk Rosyjskich na Krym jest „rozrastające się NATO”. Sądzi, że państwa NATO chcą odsunąć Rosję od morza czarnego włączając w swoje szeregi Ukrainę i Gruzję.

Nie obyło również się bez omówienia kwestii sprzedaży gazu. Putin zapowiedział, że jeszcze miesiąc pozwoli na zadłużanie się Ukrainy, a potem – jeżeli nie otrzymają pieniędzy odetną gaz. Zauważmy, że to będzie tuż przed wyborami na Ukrainie. Putin przestrzegł również swoich „zachodnich partnerów”, że tranzyt przez Ukrainę jest ryzykowny.

Stałym elementem w retoryce Putina jest oskarżanie rządu w Kijowie o całe zło na Ukrainie – powiedział że to są faszyści, a może nawet naziści oraz mają prowadzić naród Ukraiński ku przepaści. Władca Rosji był również zapytany o sytuację Naddniestrza, które może być jego kolejnym celem. Odpowiedź nie była jednoznaczna, więc Mołdawia może się obawiać jakiejś rosyjskiej reakcji.

Zapomniana wojna w Syrii

Mainstreamowe media milczą, tak radio, jak i telewizja, a tysiące ludzi ginie w bratobójczej wojnie. Z danych z 31 Marca 2013r. wynika, że straty wojskowych wynoszą ok. 15.500 żołnierzy, rebeliantów zginęło w przybliżeniu 14.500, natomiast najbardziej na tej wojnie tracą zwykli ludzie, ponieważ wg. opozycji śmierć poniosło ponad 30.000 cywilów. Z danych ONZ wynika, że łącznie w tej wojnie zginęło 70.000 ludzi.

Zachód nie chce mieć z tą wojną nic wspólnego, podczas gdy Rosja, czy Iran wspierają Baszara al-Asada nie tylko dyplomatycznie, ale też poprzez wysyłanie uzbrojenia. Rebeliantów z kolei wspierają niektóre kraje z Ligi Arabskiej, czyli Arabia Saudyjska, Katar, ale także i Turcja. Również Izrael włączył się w tą wojnę i zbombardował ośrodek badawczy Dżamraji z powodu podejrzeń o przetrzymywanie tam broni chemicznej.

Na papierze siły rządowe mają dwu-krotną przewagę, ale obecnie rebelianci są w natarciu – ostatnim dużym sukcesem było przejęcie miasta Ar-Raqqah 6-tego Marca. Ciągle oblegana przez Wolną Armię Syryjską jest stolica Syrii – Damaszek. Poniżej znajduje się mapa prezentująca przebieg wojny w Syrii:

Miasta kontrolowane przez siły rządowe (zielony); rebeliantów (czerwony); walki/sytuacja niejasna (niebieski)

Jak widać Baszar w pełni kontroluje tylko środkowy zachód kraju. Co prawda nie mam dokładnych danych – bo i skąd, ale sądzę, że jeśli rebelianci przejmą wschód i skupią się na działaniach na zachodzie ta wojna będzie się miała ku końcowi. Niestety może to jeszcze potrwać kolejne 2-3 lata, ale to zależy od zaangażowania się innych krajów.

Na pewno wielką ulgą dla rebeliantów byłoby wprowadzenie strefy zakazu lotów nad Libią – tak jak to było podczas wojny w Libii, ponieważ siły rządowe używają tzw. bomb kasetowych, które są zakazane przez międzynarodowe konwencje. Swoją drogą Polska nie zgodziła się na ten zakaz i nadal używamy tych bomb. Sytuacja w Libii była jednak inna – szczególnie pod względem gospodarki, ponieważ oni posiadają pokaźne zasoby ropy, natomiast Syria jest biednym krajem. Jak widać NATO, czy UE nie podejmie żadnych ruchów w tym kierunku, ale pozostaje jeszcze nadzieja, że Liga Arabska podejmie jakieś szersze działanie mające na celu zakończenie tej wojny.

Doborowe wyszkolenie i uzbrojenie armii RP

Wyszkolenie i uzbrojenie wojska jest bardzo ważnym zadaniem. Szczególnie w czasach kryzysu jest to ważne, ponieważ pomimo, że obecnie wojna nie wydaje się być blisko, ale to właśnie przez kryzys ekonomiczny do władzy doszedł Hitler oraz wybuchła II Wojna Światowa. Oczywiście, od tamtego czasu wiele się zmieniło, ale pomimo to trzeba być ostrożnym.

Jako, że jak już mówiłem jest kryzys, trzeba ostrożnie wydawać każdą złotówkę – również na wojsko. Najważniejszym jest postawienie sobie odpowiednich priorytetów, które są kluczowe dla obecnej sytuacji geopolitycznej.

W tym momencie powinniśmy zdecydowanie postawić na lotnictwo i obronę przeciw rakietową – bo o ile inwazja lądowa jest mało prawdopodobna, o tyle atak rakietowy, czy lotniczy już bardziej.
Niestety obecnie jesteśmy praktycznie niezdolni do obrony na większą skalę. Owszem jesteśmy w NATO, ale nie możemy zapominać, że to nasz kraj i przede wszystkim to my powinniśmy go bronić.

Obrona Anty-rakietowa oprócz „Tarczy”, którą mamy zbudować z amerykanami musi być całkowicie zapewniona przez nasze wojsko. W razie potrzeby powinniśmy być zdolni do ochrony całego obszaru Polski, a nie tylko kilku strategicznych celów – jak to jest obecnie.

Oprócz tego powinniśmy ulepszyć nasze lotnictwo – szczególnie myśliwce. Jak słucham, o tych „paru” F-16, które kupiliśmy od USA (zrobiliśmy to z resztą 2x drożej niż Izrael) to ręce mi opadają. Najważniejszym jest, żebyśmy sami opracowywali nowsze rozwiązania, a nie polegali na amerykanach. Mamy przecież całkiem pokaźny przemysł wojskowy – dlaczego by nie wykorzystać tego potencjału. Powinniśmy na podstawie F-16 zbudować własny samolot – który byłby lepszy od oryginału.