Fiskalizm Rostowskiego

Dzisiaj chciałbym co nieco napisać o polityce fiskalnej ministra finansów i zarazem wicepremiera Polski brytyjskiego ekonomisty – Jan Antony Vincent-Rostowski. Przedstawię kilka niepokojących faktów odnośnie polskiej gospodarki, które pomimo rzekomych sukcesów polityki fiskalnej pokażą cały obraz sytuacji.

Ministerstwo Finansów ogłosiło, że Państwowy Dług Publiczny (PDP) w 2012 nie wzrośnie, a nawet spadnie o 1mld zł, to czy się to sprawdzi to inna kwestia, ale w ubiegłym roku widać wyraźny spadek wzrostu zadłużenia. Wszystko byłoby pięknie, ale przez całe rządy PO dług ten wzrósł o 300mld zł! Dziwne, że dopiero teraz minister Rostowski się obudził – rozumiem, że był kryzys światowy itd, ale to była już lekka przesada. Poza tym przez cały okres kryzysu rząd zapewniał, że go u nas nie ma – dopiero teraz, gdy zobaczyli spadek w sondażach zaczęli o tym trąbić.’

Inne wskaźniki wskazują na to, że taka ostra polityka fiskalna mająca na celu zbilansowanie budżetu doprowadziła do zmniejszenia poziomu inwestycji w gospodarkę, co przełożyło się na spowolnienie wzrostu PKB, a licząc realne PKB (razem z inflacją) jest to spadek. Wg. prognoz nawet ta inflacja się zmniejsza z powodu stagnacji na rynkach i może doprowadzić do deflacji.

To są wyniki i tak zawyżone, ponieważ MF uprawia kreatywne zarządzanie finansami, co chociażby pokazuje zamrożenie środków na pobudzenie rynku pracy, żeby na papierze zmniejszyć deficyt budżetowy.

W Polsce potrzebujemy realnych zmian, a nie zabawy w politykę.

Reklamy