Kalisz nie chce do Europy

Ryszard Kalisz zapowiedział, że będzie tworzył „swój własny projekt polityczny” – to prawdopodobnie znaczy, że bardziej wiąże swoje przyszłe życie z polską sceną polityczną. Ten projekt ma polegać na utworzeniu stowarzyszenia, które ma być jak sam to określił „jednym z filarów” Europy Plus.

Nie znamy wielu szczegółów odnoszących się do nowego stowarzyszenia, a w przyszłości prawdopodobnie i nowej partii, ale pewnym jest, że nazwa będzie się składała z trzech wyrazów i nie będzie tam niczyjego nazwiska.

Kalisz prawdopodobnie sądzi, że po przejściu do Parlamentu Europejskiego skończyłaby się jego wielka popularność w mediach – co jest prawidłowym stwierdzeniem. PE podobnie jak polski senat są raczej niemedialne, co widać analizując programy telewizyjne, gdzie chociażby na wywiady do studia przeważnie zapraszani są posłowie na sejm RP.

Ciekawym jest, że taki oddany człowiek lewicy już zaczął współpracę z Pawłem Kowalem z nieudanego projektu PJN. Obaj chcą współpracować w kwestii zmiany struktury partyjnej, co można wywnioskować na przykład po stwierdzeniu, że „Partie są dziś oparte na aparatach partyjnych i reprezentują interesy aparatów, a nie wyborców. My chcemy to zmienić.”

Nie ma co się dziwić, że Kalisz dba o swój wizerunek i o własne interesy – w końcu takie są prawa polityki. Nam pozostaje mieć nadzieję, że słowa o zmianie aparatów partyjnych nie pozostaną bez pokrycia.

Zmniejszenie przywilejów polityków

Jak wszyscy wiemy politycy w Polsce mają wiele przywilejów. To z całą pewnością musi się zmienić, ponieważ takie „rozpasanie” polityków nie działa pozytywnie na rozwój Polski.

Nie mówiąc już o zarobkach ministrów, oraz Premiera i Prezydenta posłowie oprócz pensji, która wynosi prawie 10.000zł mają diety – około 2.500zł mają również pieniądze na:

– utrzymanie biura – 10.000zł
– noclegi (dla posłów z poza Warszawy) – Dom Poselski lub 7.500zł (rocznie)
– limuzyna na każde zawołanie
– korzystne pożyczki
– bezpłatne bilety (lotnicze, PKP i PKS)
i kilka innych pomniejszych.

To chyba lekka przesada, bo nie dość, że sama pensja wysoka, to jeszcze tyle przywilejów. Nasi posłowie mogą sobie żyć w sejmowej krainie mlekiem i miodem płynącej. To trzeba koniecznie zmienić.

Proponowane zmiany:

1. Usunięcie prawie wszystkich przywilejów – poza pieniędzmi przeznaczonymi na biuro, oraz kilkoma mniejszymi jak pieniądze na ulotki itp.

2. Likwidacja immunitetów – Poseł nie powinien być równiejszy w stosunku do innych. Prawo powinno być takie samo dla wszystkich, a owe immunitety są nadmiernie wykorzystywane przez polityków.

3. Pensja uzależniona od aktywności – jeżeli poseł nie chodzi na głosowania, nie pomaga w pisaniu projektów ustaw, czyli jednym słowem się leniwi jego pensja powinna być obniżona o połowę lub nawet więcej, jeżeli to będzie trwałe. Być może takie rozwiązanie rozruszałoby i pobudziło do aktywnej pracy naszych polityków.

Polski problem światopoglądowy

1353688714-referendum-takDzisiaj chciałbym napisać o problemie, jaki istniał, istnieje i będzie istniał w polskim parlamencie, czyli o problemie światopoglądowym. Jak wiadomo w sejmie istnieje pojęcie lewicy, centra i prawicy. Każda z tych grup różni się w pomysłach na gospodarkę, finanse itp.. Ale największe różnice są w światopoglądzie.

Tak już jest, wiec nie trudno się dziwić, że będą powstawały spory. Zastanawia mnie, czemu nie można tego rozwiązać na forum szerszym niż sejm, czy senat. Według mnie w takich sprawach, czyli w sprawach ideologicznych zawsze, ale to zawsze powinno się rozpisywać referenda.

Jeśli chodzi o sprawy finansów, to większość ludzi się tym interesuje i może nie wiedzieć co jest dla nich dobre. Natomiast jeśli chodzi o światopogląd, to zdecydowana większość ludzi ma wyrobioną ideologię i wie czego chce. Jeżeli tak jest, to czemu garstka polityków ma o tym decydować.

Trzeba koniecznie wprowadzić zapis co najmniej na poziomie ustawy, ale najlepiej w konstytucji, ażeby w sprawach światopoglądowych obowiązkiem było rozpisanie referendum i żeby takie referenda były wiąrzące.

Obniżenie pensji polityków i urzędników

Obniżenie pensji polityków i urzędników jest bez wątpienia moim ważnym postulatem. Jednak, nie tyczy się to wszystkich. Obecnie pensja prezydenta i premiera wynosi około 20tys zł miesięcznie, a ministrowie od 10 do 15. Chęcią obciął bym to o połowę, ale wbrew pozorom to i tak mało. W innych krajach są to o wiele większe stawki. Na te stanowiska powinni być powoływani tylko najlepsi eksperci, a mała pensja z pewnością może odstraszać.

Jednak, jeśli chodzi o posłów i senatorów, to zupełnie co innego. W stosunku do nich definitywnie pensja powinna zostać obniżona. Ja proponuję ustanowić ich pensję na wysokości 2x średniej krajowej. Nie dość, że taki zapis zmniejszy ich pensje, to też uzależni ją od zarobków polaków- tak więc będzie to dodatkowy powód do pracy.

Chciałbym też nieznacznie obniżyć pensje dyrektorów departamentów i dyrektorów urzędów. Jednak nie mam dokładnych danych na temat ich pensji, więc nie mogę podać dokładniejszych propozycji.

Zamach na władze!

Dzisiaj dowiedzieliśmy się o udaremnieniu przez ABW zamachu na Pezydenta, Premiera i Sejm. Powiem o tym w nieco innym kontekscie niż inni.

Informacje które ukazały się w TV mówią o tym, że Zamach miał być zrealizowany przy pomocy 4 Ton materiałów wybuchowych! Nie jest łatwo, albo raczej nie powinno być łatwo zdobyć taką ilość. Nedoszły zamachowiec miał się przygotowywać do tego zamachu od lat. najwżniejszym pytaniem, które powinniśmy sobie zadać, to: Dlaczego?

Podobno chciał zmian w Polsce i dlatego chciał to zrobić. jJa też chcę zmian, ale nie szykuję zamachu. Widać, że sytuacja jaka jest w Polsce doprowadziła go do tego. Jeżeli nic się nie zmieni za pare miesęcy możemy znowu usłyszeć o czymś takim, tylko, że wtedy razem służby mogą się spuźnić.

Jakość polskiej demokracji i rzycia publicznego jest na niewiarygodnie niskim poziomie! Z jednej strony PiS, SP itp. i z drugiej PO, RP itp. obrzucają się nawzajem błotem, oskarżają o zdradę, chcą się delegalizować, podawać pod trybunał, czy wysyłać na szubiennicę. To jest wina obu stron, tylko najgorszym jest to, że nie widzę konca tej farsy. W polityce są ciągle ci sami ludzie, te same układy, POPISy i inne cwaniactwa.

Wg. mnie cały rząd, sejm i senat powinny się rozwiązać i potem stworzyć od nowa. W tym wypadku nie widzę szans na ewolucję, potrzebna jest rewolucja. Jeśli politycy sami nie wezmą się w garść, ludzie powinni wyjść na ulice i powiedzieć co myślą o tym wszystkim. Musimy wyrwać się z tej stagnacji i coś zrobić!

Zmniejszenie progu wyborczego

Obecnie w Polsce próg wyborczy wynosi 5%. Ja chciałbym zmniejszyć owy próg do wysokości 2%. Plusem takiego rozwiązania byłaby prostsza możliwość dostania się do parlamentu przez mniejsze partie. Obecnie jeżeli 4.9% polaków zagłosuje na jakąś partię, to zostają oni bez przedstawiciela w swoich poglądach. Trzeba to zmienić.

Minusem takiego rozwiązania byłoby większe rozdrobnienie partii w sejmie i senacie, jednak przy jednoczesnym wprowadzeniu JOW ten efekt nie byłby widoczny, ponieważ takich partii i tak nie byłoby za wiele.

Jednomandatowe Okręgi Wyborcze

Jestem za wprowadzeniem JOW „Pierwszy na mecie”. Takie rozwiązanie zostało już wprowadzone w wyborach do senatu i do części rad gmin i mogę powiedzieć, że ta zmiana się udała.

To zdecydowanie zwiększa przejrzystość partii i wprowadza odpowiedzialność personalną za swoje działania, co do tej pory nie było tak widoczne.

A jak Wy sądzicie?